Śmietnik terenowy siedmiożebrowy czyli SUBIEKTYWNE TOP 5 Jeepów

Jeep funkcjonuje zarówno jako marka samochodów, jak i ogólne określenie aut terenowych. O ile kiedyś u nas takim synonimem był gazik, o tyle na Zachodzie dżip był wzorem i wyznacznikiem konstruowania aut do jazdy po bezdrożach i normalnych drogach. Nic dziwnego – wóz zaskarbił sobie sympatię klientów charakterem oraz właściwościami terenowymi. W wojsku był z kolei wszechstronnym wozem, którego używano w niezbyt przyjaznych warunkach.

Z racji długiego stażu Jeepa na rynku, postanowiłem poszukać kilku charakterystycznych modeli, które zbudowały swoistą legendę marki, która przeżywała większość koncernów, w których była.

Aha, no i jak zwykle przy moich subiektywnych rankingach – kolejność dowolna – także zapraszam. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

1.Kaiser-Jeep Wagoneer (SJ)

Wagoneer

Na początku lat 60. Kaiser-Jeep, ówczesny właściciel Jeepa, wprowadził do produkcji model Wagoneer – wóz na rynek cywilny, którego zadaniem było komfortowe przewiezienie podróżnych, a także pokonywanie bezdroży Ameryki, gdy była taka potrzeba. Wraz z pokrewnym pickupem o nazwie Gladiator

Kaiser-Jeep Gladiator

stał się jednym z koni pociągowych gamy. Ten drugi, przerobiony pod wojsko i znany jako Kaiser-Jeep M715, kariery nie zrobił, no ale całkiem zapomniany nie został.

I to bez ironii piszę – ilekroć przejmowano kolejny koncern z Jeepem w portfolio, to okazywało się, ze joop jako jedyny wychodził na plusie pośród innych marek. AMC zamknięto, Willys-Overland czy inne Studebakery zamknęły działalność – a Jeep żyje do dzisiaj.

Wagoneera produkowano całkiem długo, od 1963 roku do 1993(!) – w czasie produkcji wóz zaliczył kilka liftingów i zmian właścicieli Jeepa. Dodatkowo także zmieniono nazwę z Wagoneera na Grand Wagoneera.

tutaj model z lat 80.

Wyobraźcie to sobie – wóz zaczął życie pod zarządem Kaiser-Jeepa, później produkowano go w AMC (w międzyczasie częściowo przejętego przez Renault), a zakończył żywot produkcyjny już pod Chryslerem. Ranyboskie, nawet nie chcę sobie wyobrażać co tam się działo w temacie #wiecznaprzejsciowka. Makabra.

Co by nie mówić, o Wagoneerze, to stał się pewną legendą i synonimem starego Jeepa nie-Wranglera. No i z ciekawostek – na jego bazie powstał krótszy wariant o nazwie Cherokee (SJ), nie mający wiele wspólnego z Cherokee’m (XJ) z lat 80.

2. Jeep Cherokee (XJ)

a skoro mowa o czirokim…

Cherokee XJ w długiej wersji / kadr z Miami Vice

Kolejny model, przy którym nie boję się napisać legenda – no kurde, myślisz Cherokee – widzisz kanciastego joopa z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Chociaż produkują go do dzisiaj, to w najnowszych próżno szukać podobieństw do pierwszego o oznaczeniu XJ – każdy kolejny to osobna generacja, coraz mniej podobna do pierwowzoru. XJta wytwarzano w dwóch trzech wersjach – w wersji krótkiej (3D)

i długiej (5D, ta z Miami Vice) oraz jako Comanche (MJ) – dwuosobowego pickupa.

Podobnie jak przy wspomnianym Wagoneerze, tak i Cherokee XJ był niezłym miszmaszem. Projektowano go za czasów Renault w AMC (jeden znajomy kiedyś rzucił że to kryptofrancuz – coś w tym jest xD), później wprowadzono do produkcji jak Chrysler przejął Jeepa i AMC, a zakończono produkować w mariażu Daimler-Chrysler. Kolejne generacje załapały się na Daimlera-Chryslera czy koncern na S. Najlepiej na tym wyszedł Chrysler – Renault opracowało, wdrożyło do produkcji, a MOPAR zgarnął owoce, których francuski lewarek nie zebrał.

Cherokee’go wytwarzano w latach 1984-2001 i żeby być uczciwym – burdel a’la #wiecznaprzejsciowka nie jest niczym dziwnym. Chociaż red. Denton kiedyś wspominał, że najgorsze lata to ’86 i ’96 – straszne endemity ciężkie do napraw. Sam wóz jednak cieszy się dobrą opinią i jest popularny do dzisiaj – nie tylko pośród fanów taplania w błocie czy jazd po kieleckich/łódzkich drogach. Aha, no i ciekawostka na koniec – w latach 80. Renault używał Cherokee jako wozów assistance do Renault.

jeśli faktycznie były joopy jako wozy serwisowe reno, to widać jakie mniemanie o swoich wozach mieli we francuskiej centrali ( ͡° ͜ʖ ͡°)

3.Jeep Hurricane

O tym koncepcie robiłem osobny wpis – uznałem jednak, że prototyp Jeepa z dwoma silnikami i dwoma skrętnymi osiami jest jednak warty wzmianki w topce.

Czemu? Hurricane jest ucieleśnieniem Jeepa – wjedzie (prawie) wszędzie, ma charakterystyczne cechy modeli tej marki (okrągłe światła czy grill z siedmioma żebrami), no i może służyć do jazdy terenowej bądź podróżowania. W momencie spokojnej jazdy pracują 4 lub 8 z 16 (!) cylindrów w obu (silnikach!!), zaś w momencie potrzeby mocy załączają się oba silniki. Chociaż nie ma co ukrywać – system odłączania cylindrów nie brzmi bezawaryjnie, Cadillac coś o tym wie.

Największym jednak bajerem Hurricane’a są jego cztery skrętne koła – ale nie tak jak myślicie, o nie nie. Hurricane potrafi obrócić się w miejscu. Fajnie wyglądający bajer, ale czy praktyczny – ni w ząb nie wiem, na papierze brzmi nieźle, ale praktycznie no cóż…

Sam Hurricane prawdopodobnie istnieje do dzisiaj, chociaż nie słyszałem, żeby był wystawiany gdziekolwiek po 2005 roku.

wyróżnienie – Kaiser-Jeep M715

już się chyba sprzedał bo go nie widzę w serwisach

O tym wozie już pisałem i nieraz wspominałem. Ot, wojskowa wersja i pochodna modelu Gladiator oraz Wagoneer, która długiej kariery w amerykańskich siłach zbrojnych raczej nie zrobiła. Po części z winy cywilnych części, po trosze dlatego że nie odpowiadał do końca potrzebom armii. Na rynku cywilnym wóz zyskał jednak pewne zainteresowanie i do dzisiaj wiele M715 jest odrestaurowywanych czy też modyfikowanych chociażby przez montaż innego, mocniejszego silnika bądź przeróbki zawieszenia, wnętrza i karoserii pod swoje potrzeby.

Trochę inaczej było w filmach i serialach z lat 80. – często tam występował jako auto tła w scenach związanych z wojskiem, bądź watażkami korzystającymi z ich sprzętu. Ot, taki default military car w amerykańskim przemyśle filmowym.

Żeby nie było – Commando (Arnold był litościwy bo go nie rozwalił), serial MacGyver, Samotny Wilk McQuade (Chuck Norris nie rozwalił go kopniakiem z półobrotu)

Na fali (jeździł nim seksowny gnojek Patrick Swayze, grający postać Bodhi), i inne Airwolfy czy Rambo. A, no i jeździł nim Tata Psychopata Trevor Philips, eks-wojskowy w grze GTA V.

kto w słońcu pędzi, kogo strzelba swędzi? TO TREVOR PSYCHOPATA! ZABIJA OD RANA BO NIE DOSTAŁ ŚNIADANIA!

4. Jeep Wrangler (YJ)

Chyba nie ma bardziej charakterystycznego, cywilnego modelu Jeepa niż Wrangler. Wóz pochodny od cywilnych modeli CJ wywodzących się z Willysa MB – wojskowej terenówki z czasów II wojny światowej, stał się synonimem terenowego wozu dla cywila. Model ten stał się następcą serii CJ (Civilian Jeep), które produkowano po wojnie do lat 80. Głównym wyróżnikiem Wranglera były prostokątne lampy – starsze CJ-ty miały okrągłe; późniejsze generacje Wranglera (od TJ) miały już okrągłe.

Początkowo YJ był dwumiejscowy i dwudrzwiowy, od generacji TJ zaczęto wprowadzać wersję wydłużoną czy czterodrzwiową do gamy. Niby spoko, ale mam wrażenie że jak Wrangler to tylko w wersji krótkiej. No ale właśnie, wersja czterodrzwiowa – na jej bazie w 2019 roku stworzono pickupa o nazwie Gladiator. (stety-niestety w Polsce nowego Gladiatora sprzedawano 2 lata, bo normy emisji).

Sam wóz, mimo że krytykowany za paliwożerność (jak jest amcar to ma palić, takie są prawa natury!), pogorszenie właściwości terenowych i pewne zmiękczenie względem CJta, był całkiem popularny – wytworzono go w 700 tysięcy egzemplarzy i produkowano w kilku krajach, chociażby USA, Kanadzie czy na licencji w Chinach.

Aha, no i jeździł nim MacGyver, więc chyba wiem skąd mam tą sympatię do Jeepów – chociaż innymi też jeździł ; )

na przykład wspomnianym wyżej Cherokee czy Grand Wagoneerem : > / IMCDb

5. Willys MA/MB (Jeep)

wygląda mi na willysa jeepa

No i na koniec, chyba najważniejszy model marki – Willys MB zwany początkowo GP (General Purpose – ogólnego przeznaczenia), z którego wyewoluowała nazwa Jeep, od którego zaczęła się historia joopa, jaką znamy. [chociaż jest kilka teorii tejże nazwy – od postaci z kreskówki Popeye po określenia nowych rekrutów.]

Sama historia Willysa MA i MB wiązała się z przetargiem wojskowym z 1940 roku. Armia amerykańska ogłosiła konkurs na nowy pojazd; pierwszym i pewnym pionierem był Bantam BRC, zaś później Ford ze swoim GPW oraz Willys z MA/MB. Chociaż przetarg wygrał nieistniejący już batman Bantam, to właśnie wozy Forda i Willysa były produkowane na potrzeby armii i stały się synonimem lekkiej i wszechstronnej (używano ich do niemal wszystkiego, poza goleniem brody i zrzuceniem atomówek na Japonię) wojskowej terenówki, czyli Jeepa właśnie.

Niebezpodstawnie – charakterystyczny kształt wojskowego joopa powielano bądź produkowano licencyjnie niemal na każdym kontynencie – ot chociażby włoski Fiat Campagnola 1101, jugosłowiańska Zastava czy inne Mahindry, Hotchkissy lub Toyoty FJ.

Tutaj Zastava AR 55 czyli licencyjny Fiat Campagnola

Po wojnie Willys Jeep stał się podstawą do stworzenia serii czywilnych Jeepów CJ (agrodżipów), czy chociażby pickupów Jeepsterów, a także wersji użytkowej Jeep FC czy DJ, furgonu z napędem na jedną oś, produkowanego od lat 70. do 80. przez AM General – tych samych od Humvee.

Jeepster Commando czyli jeep cj w pikapie

Słowem – wóz legenda.

***

Podsumowując – czy bym się przejechał którymś wymienionym? Jak najbardziej, jeszcze jak, słuchając do tego Doctor Jeep od Sisters of Mercy.

Ale w kwestii kupna to chyba tylko czirokiego i wranglera bym rozważał.

Zdjęcia: zdjęcia własne, materiały producenta, Internet, kadry z filmów i seriali

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *