Italski klin owadzi czyli Alfa Romeo Carabo Bertone

Lata 60. i 70. XX wieku były swoistym końcem obłych i łagodnych linii w motoryzacji, a początkiem kanciastych, a nawet klinowatych nadwozi, mających szczyt popularności w 80s. Producenci aut coraz śmielej i częściej zaczęli korzystać z nowocześnie wyglądających kanciastych linii, co spotykało się z ciepłym przyjęciem klientów, chcąc mieć nowe i atrakcyjne auto. Przeskok pomiędzy designem aut z liniami pokroju długich i niskich oraz nieco zaokrąglonej Mazdy Cosmo Sport brapbrapbrapbrap i Ferrari 365 GTB/4 Daytony z lat 60., a kanciastym, niskim i klinowym Astonem Martinem Lagondą i BMW M1 z lat 70. jest aż nadto widoczny. Podobnie było przy konceptach i małoseryjnych autach – styliści mieli w poważaniu nudne projekty co ostatecznie wychodziło różnie patrz Orochi. Jednym z takich wozów była Alfa Romeo Carabo.

W 1968 roku, na Salonie Samochodowym w Paryżu przedstawiono koncept powstały w kooperacji Alfy Romero oraz studia Bertone o nazwie Carabo. Wówczas marka z Mediolanu, nie będąca jeszcze pod kontrolą turyńskiego FIATa, słynęła z samochodów sportowych, a nie tak jak obecnie z bycia królowych lawet o fiatowskim czy jankeskim rodowodzie (159 XD), toteż prototyp przygotowano w formie dwuosobowego coupe o klinowym kształcie, uważanych wówczas za futurystyczne i wyglądające na szybkie w czasie postoju.

Koncept autorstwa Marcello Gandiniego, który także odpowiadał za Lamborghini Countach wyróżniał się niską, klinowatą sylwetką z charakterystycznymi scissors doors jak w Dome Zero – później te drzwi stały się cechą charakterystyczną aut marki z Sant’Agata Bolognese – oraz mechaniką z Alfy Romeo Tipo 33. Sama nazwa miała pochodzić od jednego z gatunków chrząszczy, którego koncept miał przypominać z otwartymi drzwiami.

Z charakterystycznych cech to pojazd posiadał podnoszone klapy czterech okrągłych reflektorów, kratkowane tylne światła, wloty i wyloty powietrza z na masce i pokrywie silnika, schowane klamki i uchylne szybki w drzwiach – podobny patent był w DeLoreanie – oraz szpiczasty przód z fluorescencyjnym pierścieniem. Zamknięte dwudrzwiowe nadwozie mierzyło 4.17 metra długości, 1.78 metra wysokości i niecały metra (990 mm) wysokości; pojazd ważył tonę i mógł zabrać dwie osoby.

O ile z zewnątrz samochód był dosyć futurystyczny, o tyle wnętrze utrzymano w prostym, a wręcz w surowym stylu – Carabo miał dosyć typowy środek z kubełkowymi fotelami oraz lustrzaną deską rozdzielczą; w porównaniu z Maserati Boomerangiem ustrzeżono się „wpadki” w postaci przełączników fiatowskich, przypominających te z Łady 2101 i pokrewnych.

Pewnym ciekawym akcentem była surowa w formie dwuramienna kierownica oraz usytuowanie zegarów – obrotomierz i prędkościomierz mieściły się w rogach deski rozdzielczej, zaś dodatkowe wskaźniki usytuowano pośrodku symetrycznej deski; pomiędzy większymi „budzikami” a wskaźnikami usytuowano okrągłe nawiewy. Kilka przełączników ulokowano na wystającej spomiędzy foteli ukośnie pochylonej konsoli środkowej, która nie stanowiła całości z kokpitem.

Do napędu Carabo Bertone użyto silnika z modelu 33 Stradale, jednostki V8 2.0/230KM – oryginalnie motor rozwijał 270 KM, jednak na potrzeby konceptu osłabiono go do 230 KM. Motor DOHC był wyposażony we wtrysk paliwa. Centralnie umieszczona jednostka przenosiła napęd poprzez sześciobiegową skrzynię manualną firmy Colotti na tylne koła. Prototyp dzięki niskiej masie mógł rozpędzać się do 260 km/h. Przyspieszenie od zera do 100 km/h trwało 6.6 sekund.

Carabo Bertone według różnych informacji powstało w kilku egzemplarzach – jeden z nich miał ulec zniszczeniu poprzez wybuch silnika, zaś pozostałe przetrwały do dzisiaj. W 1979 roku na bazie DeTomaso Pantery z silnikiem V8 5.7l/300 KM zbudowano replikę, której wyróżniającą cechą było otwarte nadwozie malowanie – oryginalne Carabo było jasnozielone, zaś replika – wiśniowa. Ówczesny koszt repliki wynosił 200 tysięcy dolarów; kilka lat temu była wystawiona na aukcji za kwotę około 60 tysięcy dolarów. Powstało kilka sztuk replik od różnych osób. Do dzisiaj jeden z oryginalnych egzemplarzy pojawia się czasem na zlotach.

Źródła i zdjęcia: Auta5p; Autogen; Smartage.pl; Autoweek.com; Autokult; EN Wikipedia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *