Italski klin owadzi czyli Alfa Romeo Carabo Bertone

Lata 60. i 70. XX wieku były swoistym końcem obłych i łagodnych linii w motoryzacji, a początkiem kanciastych, a nawet klinowatych nadwozi, mających szczyt popularności w 80s. Producenci aut coraz śmielej i częściej zaczęli korzystać z nowocześnie wyglądających kanciastych linii, co spotykało się z ciepłym przyjęciem klientów, chcąc mieć nowe i atrakcyjne auto. Przeskok pomiędzy designem aut z liniami pokroju długich i niskich oraz nieco zaokrąglonej Mazdy Cosmo Sport brapbrapbrapbrap i Ferrari 365 GTB/4 Daytony z lat 60., a kanciastym, niskim i klinowym Astonem Martinem Lagondą i BMW M1 z lat 70. jest aż nadto widoczny. Podobnie było przy konceptach i małoseryjnych autach – styliści mieli w poważaniu nudne projekty co ostatecznie wychodziło różnie patrz Orochi. Jednym z takich wozów była Alfa Romeo Carabo.

czytaj więcej o klinowej alfie

Japońska stylistyka i włoskie wykonanie czyli Alfa Romeo Arna

Nie jest dziwnym, że firma motoryzacyjna po porażce wozu przygotowuje mocny lifting albo szykuje kolejny pojazd. Tak było chociażby z NSU Ro80, którego następcą został NSU, przepraszam Volkswagen K70. Podobna sytuacja była chociażby z Arną, następcą niesławnego Alfasuda od Alfy.

dalsze szkalowanie alfy tutaj

Prawie terenowy zweitas czyli VW Golf 2 Country

Nie będę ukrywał, nie przepadam za autami typu crossover. W ciągu ostatnich nastu lat zrobiło się ich tyle, że nie da się patrzeć na nie. Zdarzyło jednak mi się wspomnieć o kilku wozach, które są uważane za jedne z pierwszych crossoverów – dokładniej AMC Eagle bazujący na modelach AMC i Jeepa czy dzisiejszy bohater Golf Country, podniesiony Volkswagen Golf drugiej generacji.

czytaj dalej o golfie na szczudłach :>

Amerykański koncept retrolimuzyny czyli Packard Tvelve Concept

Nie jest niczym niecodziennym, że marki samochodów znikają z rynku. Wiele zostaje zlikwidowanych ze względu na nierentowność. Czasem niektóre starają się wrócić do żywych, jednak nie zawsze się to udaje. Jednym z takich przykładów prób reanimacji jest koncept Packard Tvelve z lat 90., będący nieudaną próbą wskrzeszenia przedwojennej marki.

czytaj dalej

The Last True Skoda czyli Skoda Felicia

W świecie motoryzacji kwestie pierwszeństwa czy też ostatniego gaszącego światło są nieraz sporne. Wiem że to brzmi jak truizm, no ale jakby nie patrzeć – taki Golf 1. generacji NIE BYŁ pierwszym kompaktowym autem FWD – przed nim było chociażby Mini, Renault 16, Fiat 128 czy też rodzima Syrena oraz enerdowski Trabant z P70 i innymi. W kwestii ostatnich to też czasem nie jest jasne. O ile Tatra 700 była ostatnią limuzyną tejże marki, tak Skoda Felicia z 1994 jest uważana za ostatnią prawdziwą Skodę.

czytaj dalej

Kompaktowe premjóm l(e)ksusowe czyli Lexus Landau

Chociaż nie pisałem w sumie o Lexusie, tak nie mogę powiedzieć, że ta marka jest mi zupełnie obca. Przeciwnie, co jakiś czas napotykam w ruchu przeróżne LSy i RXy czy rzadziej ISy lub GSy. Inna sprawa, że trochę jednak „tojot premjóm” jeździ po Polsce, więc też auta tej marki zdążyły zaistnieć w krajobrazie. Także dzisiaj Lexus – jednak nie LS, bo sorry, ale o tym już trochę artykułów zrobiono (zwłaszcza o 1 generacji, mającej status youngtimera dla gościa w czapce z płaskim daszkiem) – a o Landau, koncepcyjnym dziwactwie.

czytaj dalej

Terenowy huragan czyli Jeep Hurricane

dzięki Denton, żeś mnie zmobilizował recką XJa do skończenia wpisu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Nazwy modeli wywodzące się z wiatrów nie są niczym dziwnym w motoryzacji. Głównie z takimi kojarzy się Volkswagen, mający Passata, od wiatru pasat. Innym wozem był Holden Hurricane, australijski koncept nieistniejącej marki należącej do General Malfunction Motors. Drugim wozem noszącym tą nazwę był Jeep Hurricane, wóz pokazowy powstały w czasie mariażu Chryslera (właściciela Jeepa po AMC) z Mercedesem, noszącym nazwę Daimler-Chrysler.

czytaj dalej o jeeeeeeepie

Buggy z Mlada Boleslav i Metalexu czyli MTX Skoda Buggy/VF Buggy/110 Buggy oraz Buggy Typ 736

Przeciętny obraz buggy, czyli otwartego, małego samochodu do pokonywania terenu, jawi się jako konstrukcja bazująca na volkswagenie garbusie. Jak ktoś grał w serię gier Grand Theft Auto, to buggy może mu się skojarzyć z BF Injection, niemalże modelowym przedstawicielem i wyobrażeniem tych pojazdów.

czytaj dalej

Skarpeta na 110 chęci ale jednak nie czyli FSO Syrena 110

W kontekście licencji na Polskiego Fiata 125p nieraz porusza się zagadnienie rezygnacji z wdrożenia do produkcji prototypów Warszawy 210 oraz Syreny 110. O ile zaniechanie rozwoju „210” jest w miarę klarowne – potrzebę nowego wozu porzucono na rzecz nowocześniejszej licencji opartej o sprawdzoną mechanikę – tak sama „skarpeta”, choć z podobnych powodów – doczekała się także swoistych niedomówień czy też mitów.

CZYTAJ DALEJ O SKARPECIE 110

Kanapowiec amcaropodobny z peerelu czyli FSO Warszawa 210

Może to będzie pewne deja vu, ale przy wpisie o GAZie 24 Wołga przypomniałem sobie Warszawę 210… Znaczy przypomniałem to za duże słowo, bo od czasu do czasu myślałem o napisaniu o „210” od nowa, bo stary wpis moim zdaniem był mało wyczerpujący. Także, po czterech latach (jak ten czas leci!) – FSO Warszawa 210, a raczej wpis o niej, wersja remastered ( ͡° ͜ʖ ͡°)

CZYTAJ DALEJ