Prawie terenowy zweitas czyli VW Golf 2 Country

Nie będę ukrywał, nie przepadam za autami typu crossover. W ciągu ostatnich nastu lat zrobiło się ich tyle, że nie da się patrzeć na nie. Zdarzyło jednak mi się wspomnieć o kilku wozach, które są uważane za jedne z pierwszych crossoverów – dokładniej AMC Eagle bazujący na modelach AMC i Jeepa czy dzisiejszy bohater Golf Country, podniesiony Volkswagen Golf drugiej generacji.

Historię Golfa Country – czy tam Golfa Synchro Country, jak kto woli i uważa – należy zacząć od samego Golfa II. Golf debiutował w latach 70. i był JEDNYM Z PIERWSZYCH kompaktów FWD. Dodatkowo wóz był całkiem udany, no może poza rdzewieniem. Całościowo był godnym następcą Garbusa. Golf II wprowadzony w 1983 roku był niemal wzorowym następcą – naprawiał mankamenty poprzednika i był lepszą oraz bardziej przestronną konstrukcją, która okazała się długowieczna. W momencie pisania tego tekstu Golfa 2 da się mniej lub bardziej da ustrzelić w ruchu, więc jest coś na rzeczy.

nawet dzisiaj jak kończyłem ten wpis to jeden mi mignął na trasie (nie ten konkretny) – a ich już 32 lata nie robią

Po kilku latach od rozpoczęcia produkcji zweitasa, to jest w 1990 roku, postanowiono wypuścić wersję „uterenowioną” Synchro Country, wyposażoną w napęd 4×4. Prototyp przedstawiono rok wcześniej i początkowo miał się nazywać Montana, jednak przechrzczono go na Country.

Sam napęd pozyskano z wypuszczonego w 1989 roku Golfa CL Synchro, zaś karoseria była 5-drzwiowa. Produkcja odbywała się w dwóch zakładach – Volkswagena w Niemczech, gdzie produkowano Golfa, którego po opuszczeniu fabryki kierowano do austriackiego Grazu, gdzie zajmowali się nim pracownicy Steyr-Daimler-Puch.

Golfy przed przeróbką

Tam też przekształcano go w Golfa Country, montując „terenowe” akcesoria.

pakiet części używanych do uterenowienia / VW Golf Country.net

W ramach zmian podwyższono zawieszenie o kilka centymetrów, dodano osłony miski olejowej, nadkoli i świateł oraz orurowanie na zderzakach i tylne koło na klapie; samo koło było odchylane w bok, przez co nie przeszkadzało w otwieraniu klapy do góry

bagażnik Country /Auta5p

– chociaż podwyższony próg załadunku nie ułatwiał pakowania. Na przednim „kangurze” znaczy zderzaku z osłonami, zamontowano dwa dodatkowe światła przed chłodnicą; dodatkowe dwa umieszczano na dole.

finalne Country

Nadwozie Golfa Country – no cóż… to Golf 2 generacji. XD Jednych odstrasza bo hehe golf się nosi nie jeździ, innym się podoba bo golfik i git wóz. W mojej opinii Country zyskał charakteru i zadziorności przez terenowate dodatki, chociaż umówmy się – nikt w głębszy teren się nie zapuści tym wozem. Fajnym dodatkiem jest kalkomania na bokach auta z napisem COUNTRY i zarysem gór. Z drugiej strony widziałem opinie, że Country jest Golfem na szczudłach czy też prototypem – no i nie sposób zgodzić się z tym.

W środku z kolei jest jednak typowy Golf 2 i VAG – czyli czarno i smutno. Względem zwykłej dwójki, Country ma nieco bogatsze wyposażenie – obrotomierz, radio, prawie kubełkowe fotele czy skórzaną kierownicę i takiż mieszek dźwigni biegów.

typowy VAG z tego okresu – dupy nie urywa, jest smutno, ale poprawnie

W tańszej wersji Allround nie było tych dodatków i lakierowano auto na czarno lub ciemny kolor, zaś wersja Chrome posiadała felgi z lekkich stopów, chromowane elementy nadwozia, jasną i skórzaną tapicerkę oraz faltdach.

MÓWIĘ WAM KUHWA, BOGACTWO! / VW Golf Country.net

Główna różnica we wnętrzu między zweitasem a Country to bagażnik – ten w zwykłym Golfie miał pojemność 350 litrów, zaś w opisywanej wersji już 230 litrów, z powodu obecności napędu tylnej osi. Tyle dobrego, że kanapę można było złożyć lub podzielić, przez co pojemność wzrastała konkretnie. Wymiary Country wynosiły 4.2 metra długości, 1.7 metra szerokości oraz 1.55 metra wysokości. Wóz ważył 1245 kilogramów.

W kwestii mechanicznej i silnikowej – o ile Golf 2 miał chociażby silniki 1.3, 1.6 czy 1.8 benzynowe oraz 1.6 Diesla do wyboru, tak Country było dostępne wyłącznie z benzynowym 1.8 SOHC o mocy 98 koni mechanicznych.

git miejsce na silnik, bardzo dobre / Car And Driver

Jednostka przenosiła napęd na obie osie poprzez manualną, 5-biegową skrzynię. Znaczy, nie do końca na obie – w momencie uślizgu kół przedniej osi, poprzez sprzęgło lepkościowe załączano tylną oś. Silnik jakoś rozpędzał Country do 155 km/h (0-100 osiągał w 12.5 sekund), chociaż okupował to spalaniem 11-12 litrów na setkę. A że bak miał pojemność 55 litrów to no cóż…

W zawieszeniu zastosowano kolumny McPhersona, sprężyny oraz wahacze. Z tyłu za napęd odpowiadały półosie, a nie tylny most. W układzie hamulcowym zastosowano tarcze i bębny. Na osiach zamontowano koła w rozmiarze 15 cali, odpowiednio 195/60 z przodu i 205/60 z tyłu. Dodatkowo pod podwoziem montowano ramę chroniącą napędy.

podczas produkcji / VW Golf Country.net

Jakie były dzieje dzisiejszego bohatera wpisu? Cóż, Golfa Country produkowano od 1990 roku, do końca ’91 – słaba sprzedaż kosztującego 32 tysiące ówczesnych marek niemieckich podwyższonego Golfa skutkowała rychłym zamknięciem produkcji. Łącznie stworzono nieco ponad 7 tysięcy sztuk terenowego Golfa, około 7500-7700.

Ze względu na mikrą populację i odmienność, Golf II Country cieszy się sporym zainteresowaniem i osiąganiem pięciocyfrowych kwot, zarówno w polskich złotych, jak i w euro. Nie dziwi więc fakt, iż wiele jest uznanych za auto zabytkowe, więc posiada rzułte żółte blachy oraz jest widywane czasem na zlotach czy wystawach.

no z tym pierwowzorem SUVa to bym się nie rozpędzał, Talbot-Matra Rancho, Jeep Cherokee czy AMC Eagle mają coś do powiedzenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Z drugiej strony, ze względu na małą populację, Golfy Country mają trochę utrudniony dostęp do endemicznych części. To co pasuje z Golfa 2 czy innego VAGa, to nie ma problemu, przy napędach czy zawieszeniu już trzeba przewertować fora i sprawdzać co od czego pasuje.

Tutaj rzecz jasna jest też kwestia posiadania dziwnej odmiany zwykłego wozu – na to pytanie nie odpowiem. Odpowiem za to na inne – Golf II Country bardziej zasługuje na blachy zabytkowe od jakiś śmietników promowanych przez influlanserów czy tfu jupiterów, albo o zgrozo od prawie nowych aut wrzucanych w ramach „kolekcji”…

Źródła: Auta5p, Volkswagen, VW Golf Country.net, Auto-data.net, MotoPodPrąd
zdjęcia: źródła własne, Auta5p, Volkswagen, Car and Driver

ps. a scenic rx4 to taki „ónikat” że dalej go można spotkać w ruchu XD

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *