Recenzja starego radzieckiego opiekacza

Wielu już nie pamięta tych czasów, ale tuż po 1989 roku gdy komuna padła i otworzył się u nas wolny rynek to często do naszego kraju przyjeżdżali ruscy na bazary handlować szpejem najróżniejszego sortu. Niejeden człowiek wyposażył sobie mieszkanie przedmiotami codziennego użytku zakupionymi właśnie u rusków na bazarze i niejeden przekonał się, że słowo „automat” budzi różne skojarzenia w naszych kulturach, gdy chcąc kupić pralkę automatyczną dostawało się w zamian kałasznikowa. Dobra, starczy wprowadzenia o historii, czas na głównego bohatera tego wpisu, którym jest ruski opiekacz kupiony na takowym bazarze na samym początku dzikich lat 90.

Continue reading „Recenzja starego radzieckiego opiekacza”

Warszawska Giełda Płytowa ad. 2024

Jeszcze tego o mnie nie wiedzieliście, ale od lat zbieram winyle i regularnie jeżdżę po kraju w poszukiwaniu płyt, które zwróciły moją uwagę. Niejeden antykwariat znam, a i na niejednej giełdzie się bywało. Samą giełdę warszawską znam bardzo dobrze od lat, więc mogę przedstawić jak to wygląda obecnie i jak to wyglądało dawniej.

Continue reading „Warszawska Giełda Płytowa ad. 2024”

Artykuł o Polonezie, czyli czemu wszędzie tego auta jest pełno, zwłaszcza w internecie

Uwaga, artykuł zawiera dużo Poloneza oraz memy wykorzystane bez wiedzy i zgody ich twórców

Polska motoryzacja to cała plejada samochodów, jeden gorszy od drugiego (sorry, ale takie są fakty – uwielbiam te samochody, zrobiłem nimi więcej kilometrów niż autami z jakiegokolwiek innego kraju, wiem doskonale co piszę), przy czym za trzon najpopularniejszych modeli osobowych można uznać trzy auta: Fiaty 125p oraz 126p i właśnie Poloneza. Przy czym Polonez jawi się obecnie jako pojazd, o którym mówi się najgłośniej – najwięcej jest go we współczesnej popkulturze, filmach, teledyskach czy memach. Mało tego, ten wóz najczęściej jest używany jako punkt odniesienia do opisywania innych samochodów. Dlaczego tak jest?

Continue reading „Artykuł o Polonezie, czyli czemu wszędzie tego auta jest pełno, zwłaszcza w internecie”

Byłem na proteście w sprawie SCT – serce rośnie, bo zdecydowanie nie byłem sam

Zazwyczaj nie bawimy się w politykowanie na tym portalu, bo naród jest stanowczo zbyt mocno na tym polu podzielony i wszelkie treści o tego typu charakterze od razu by nas zaszufladkowały jako obowiązkowo skrajnych prawicowców albo lewicowców, ale cóż, dziś trzeba zrobić wyjątek.

Continue reading „Byłem na proteście w sprawie SCT – serce rośnie, bo zdecydowanie nie byłem sam”

Graciarstwo część 2. – Gratspotting, czyli fotografowanie gratów sposobem na fajne hobby

Kiedyś natrafiłem na idealny opis carspottingu: to jest coś jak Pokemon Go – szwendasz się po okolicy i wyłapujesz co ciekawsze okazy, potem się nimi chwalisz. Jako, że rok 2017 minął już dawno temu to niektórzy zdążyli zapomnieć o tej grze z Pokemonami, za to idea fotografowania losowo napotkanych samochodów nadal ma się dobrze. Gratspotting to to samo, tylko fotografuje się graty.

Continue reading „Graciarstwo część 2. – Gratspotting, czyli fotografowanie gratów sposobem na fajne hobby”

Graciarstwo część 1. – historia o tym czemu na zlotach i targach widzimy „niezbyt ładnie wyglądające” auta

Miłośnicy motoryzacji bywają bardzo różni. Tak, odkryłem Amerykę, nie ma co. Ów eklektyzm widać zarówno na co dzień w zwykłym ruchu ulicznym, jak i przy specjalnych okazjach typu zlot czy targi motoryzacyjne. Wśród miłośników aut zabytkowych standardem było podejście „wóz musi być w jak najlepszym stanie zarówno technicznym jak i wizualnym – jeśli któryś z aspektów nie domaga – remontujemy”. W stanie zachowanym pozostawały tylko najładniejsze perełki nie wymagające żadnego wkładu finansowego. Jednak z biegiem lat do głosu coraz mocniej dochodził nurt odmienny: zachowywać w miarę możliwości każdy samochód w stanie naturalnego zużycia, aby widać było na nim wszystkie lata, które przeżył na tym ziemskim padole. Ogarnąć mechanikę, zadbać, żeby elementy nośne trzymały się kupy, resztą zostawić w spokoju, nawet jeśli pojazd jest „skundlony”, czyli posiada elementy pochodzące z innych modeli. Nurt ten znany powszechnie jest jako „graciarstwo”.

Continue reading „Graciarstwo część 1. – historia o tym czemu na zlotach i targach widzimy „niezbyt ładnie wyglądające” auta”

Patriotyczny obowiązek, czyli wyciąganie polskiej motoryzacji z szamba, czyli 5 samochodów gorszych niż polskie

Jedną z naszych narodowych cech jest za przeproszeniem obsrywanie wszystkiego co polskie „nie mamy się czym chwalić, jesteśmy narodem bez osiągnięć, 100 lat za Murzynami, myślimy o sobie jak o państwie zachodnim, ale jesteśmy stuprocentowym wschodem…” i tym podobne rzeczy da się usłyszeć i przeczytać na co dzień. Z samochodami nie jest inaczej, co akurat w tym konkretnym przypadku jest w pełni zrozumiałe, bo wielkich cudów techniki nie robiliśmy, w dodatku były to wynalazki zazwyczaj przestarzałe w dniu premiery i robione ze śmieci przez bandę alkoholików, którym zdarzało się pracować w ciągu dnia jak mieli akurat taki kaprys, ale większość dnia jednak odwalali manianę, że aż miło.

Continue reading „Patriotyczny obowiązek, czyli wyciąganie polskiej motoryzacji z szamba, czyli 5 samochodów gorszych niż polskie”

Relacja z 72. rocznicy FSO – wyjątkowo pogodnej jak na listopad

Kurde, ja na tym blogu nie robię praktycznie nic poza jakimiś relacjami ze zlotów i imprez jakby to był jakiś relacjex, albo wycieczex, dobra nieważne. Jedna z takich imprez, które zaliczam obowiązkowo co roku jest bez wątpienia rocznicowy zlot pod Fabryką Samochodów Osobowych, byłem na takowym już w 2006 roku, ale o tym dzieciaczki moje innym razem, a od mniej więcej 2011 roku przybywam tam praktycznie corocznie. Jak ta impreza wyglądała w tym roku?

Continue reading „Relacja z 72. rocznicy FSO – wyjątkowo pogodnej jak na listopad”

Samochody za stare na imprezy dla youngtimerów, odc. 3 – Citroen DS.

„O, ale dziwny stary samochód, jakiś taki trochę nietypowy z wyglądu” – to jest jedyne wrażenie, jakie obecnie wywołuje największy szał ciał Citroena lat 50. Nikt w nim już nie widzi statku kosmicznego, surrealistycznego wynalazku, czy najbardziej niesamowitego pojazdu swojej marki w momencie premiery (spójrzcie tylko na pozostałe modele Citroena z 1955 roku, czyli modele 2CV, Traction Avant i dostawczy model H).

Continue reading „Samochody za stare na imprezy dla youngtimerów, odc. 3 – Citroen DS.”