Galeria najciekawszych aut na 11 listopada – VII spotkanie klasycznej motoryzacji w Sulejówku

Wiecie co można robić 11 listopada? Możesz albo machać flagą, racą i bić się z policją albo… wziąć udział w zlocie motoryzacyjnym pod domem Józefa Piłsudskiego i miło spędzić ten dzień. Ja wybrałem to drugie a teraz podzielę się swoimi wrażeniami.

Ach Sulejówek, jesteśmy tam co roku. Szkoda trochę, że nie ma zlotu bezpośrednio pod muzeum na pięknej kostkowej ulicy ale też rozumiem organizatorów. Frekwencja zrobiła się za duża i trzeba było auta przesunąć w bok, w mniej sceniczne miejsce. Z drugiej strony teraz wszyscy mieszczą się w jednym miejscu więc nie ma zgrzytania zębami, że przyjechałeś za późno i nie załapałeś się na ładną lokalizację. Wszystkim równo, wszystkim…

Dobra, dość narzekania. Zawsze lubię tą imprezę bo jest w tak dogodnym miejscu, że wszystkie bliskie mi mordy mają tu zawsze po drodze i miło spotkać kolegów. Impreza dzieli się na trzy części.

  1. Samochodziarze
  2. Motocykliści
  3. Muzeum Marszałka Piłsudskiego, które 11 listopada zawsze jest za darmo

Niestety na motocyklach nie znam się wcale. Wiem tylko, że mają dwa koła ale czasami trzy więc w sumie nic nie wiem. Za to o autach wiem trochę więcej więc skupię się na najciekawszych moim zdaniem wehikułach. Starałem się dobrać maksymalnie 5 z każdego kraju

USA

Moje serduszko skradł ten podły skurwiel od Forda. Szanuję też Chryslera Imperiala i cicho wzdycham do białych skór w brązowym Cadillacu.

Czechy

Nie wiem, może jestem spaczony ale zawsze mam słabość do Skody Favorit i jej kwadratowego wnętrza, zwłaszcza jak ma kolor typu obrzydliwa zieleń.

Japonia

Idolem publiczności ewidentnie była śnieżnobiała Camry V20 z niebieskim wnętrzem z niemieckiego salonu. Uroczy był ten Nissan 300zx z t-topem. Oby tylko dach nie przeciekał bo szkoda. Był też bardzo zarośnięty Lexus GS300 ale jak go tutaj wrzucę to redaktor SonyKrokiet mnie pobije tłuczkiem od mięsa :>

Szwecja

Ze Skandywanii nie było dużo aut. Jedynie rzuciło mi się w oczy kremowe (budyń taxi?) Volvo P1800. Trochę dalej jeżdżący (!!!) Saab. Oraz urocza cegła 940. A i bym zapomniał – Saab Krokodyl z krokodylem za kierownicą.

Francja

Z Francji natrafiłęm na Citroena Mehari czyli taką francuską Waderę. Klasycznie był Renault 4 w zestawie z Panem Żandarmem. Ponadto peżot 305, który jest JAKIŚ. No i dodatkowo dwaj bracia Clio

Bogate Niemcy

Urzekł mnie duet Cabrio E30 + E36. A tak to jak zwykle, pagoda, baleron, rekin itp.

Biedne Niemcy

Było kilka golfów, jeden jest nawet w tle ale golfy są tak oczywiste, że je pomijam niczym adblock pomija reklamy na wydłużanie bagneta do oleju. A tak oprócz tego to Audi 100 C3, Audi 80 B2 i B3, oraz garbus cabrio. A z rodzynków to VW Jetta.

Bardzo biedne Niemcy

Z NRD to widziałem tylko trabanta i trabanta.

Polska

Zdecydowanym hitem był jeżdżacy Maluch Wadera. Z innych Maluchów to nie mogę wymazać z pamięci tego żółtego malczana obklejonego zboczonymi naklejkami. Ktoś też przyprowadził Warszawę i posłuchał się hasła „GDZIE SĄ FLAGI” i przywiózł dużo flag. Też był jak co roku FSO TRUCK. A tak to jak zwykle pierdyliard polonezów aż się nie chce liczyć.

Pozostałe KDL

Tak, Zastava i Łady… oraz AUTOBUS PRZEGUBOWY!

Prawie Youngtimer

Było kilka aut, które moim zdaniem są za młode aby mówić o nich „youngtimer” ale pewnie wkrótce awansują na godnego starocia. Np. Taki Nissan Maxima. Albo Daewoo Nubira sedan oraz kombi. Lub powiedzmy taki Mercedesik CLK. Oraz oczywiscie ASTRA CLASSIC, która już z nazwy musi być klasykiem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *