Schwimmwagen i abominacje czyli krótko i dosadnie o wozach z ekranizacji Pana Samochodzika

Ostatnio miałem okazję powtórzyć ekranizacje prozy Nienackiego o detektywie-amatorze i jego Ferrari (plus obejrzeć najnowszą „adaptację”) toteż uznałem że napiszę parę słów o filmowych pojazdach głównego bohatera.

Żeby nie było niejasności. Na wstępię zaznaczę że moim zdaniem warto obejrzeć TYLKO DWIE ekranizacje – dokładniej Wyspę Złoczyńców z 1965 roku, oraz Samochodzik i Templariusze, miniserial z 1971 roku. Kolejne, powstałe w latach 1986-1991 można obejrzeć pod warunkiem jak lubimy kiepskie filmy. Chodzi mi o obrazy pokroju The Room, Birdemic, Maximal Overdrive, Klątwa Doliny Węży czy inny Wirus albo Anioł Śmierci. Czemu o tym wspominam? Bo te trzy „dzieła” należą do takiego rodzaju kina – mniej lub bardziej podpadają pod tą kategorię.

Za to ekranizacji z 2023 to nie polecam KURWA NIKOMU – serio, nie warto. Nawet w ramach oglądania dla żartu.

Tyle słowem wstępu, zaczynamy.

1.KdF/Volkswagen typ 166 Schwimmwagen – Wyspa Złoczyńców (1965)

Na początku najstarszy wóz w ekranizacji powieści w reżyserii nieżyjącego już Stanisława Jędryki (reżyser Stawiam na Tolka Banana czy Podróży za jeden uśmiech – Wasi rodzice mogą pamiętać, a i Wy mogliście trafić kiedyś na nich w telewizji), z rolą nieżyjącego Jana Machulskiego (obie części Vabanku, Vinci czy Psy i Psy 2 – polecam mocno jak nie widzieliście).

W rolę Ferrari 410 z domorosłą karoserią wcielił się Volkswagen Schwimmwagen, z którego korzystało wojsko niemieckie podczas II wojny światowej. Chyba nie muszę dodawać że osiągami to raczej nie przypominał włoskiego wozu.

wyglądem zresztą także / Auta5p

Filmowy egzemplarz jednak dość mocno rozbudowano względem pierwowzoru. Z przodu dodano błotniki z zamontowanymi światłami, zderzak oraz odstającą komorę silnika, na dodatek otwieraną. W bocznych burtach wycięto i zamontowano drzwiczki. Z tyłu zaś wóz zyskał ruchomy garb z płetwą kryjący śrubę napędową, a także dodatkowe osłony i oświetlenie – światło nad tablicą pochodziło ze starszej FSO Warszawy.

Efekt końcowy był… Nawet jakiś. Znaczy po prostu wóz wyglądał dziwnie i wpisywał się w pewnym stopniu w fikcyjny wehikuł.

2.Volkswagen Schwimmwagen (typ 166) – Samochodzik i Templariusze (1971)

Ta sama amfibia volkswagena, tym razem z 5-odcinkowego serialu nieżyjącego Huberta Drapelli, z główną rolą nieżyjącego Stanisława Mikulskiego, znanego z roli Hansa Klossa ze Stawki większej niż życie. (Nie żeby coś, ale to nie będą ostatni zmarli twórcy czy aktorzy w tym zestawieniu)

Względem wehikułu z Wyspy Złoczyńców, Schwimmwagen z Templariuszy przeszedł raczej kosmetyczne zmiany. Po pierwsze, z przodu koło zapasowe przykryto opończą, dodano zderzak z łódzkimi numerami na rejestracji (wzoru z 1956 roku jak ktoś jest ciekawy), lusterko wsteczne, światła na błotnikach oraz ramce okna. Po drugie, z tyłu dodano bagażnik, czy tam raczej kufer z miejscem na bagaż i tylnymi światłami z FSO Syreny. Po trzecie wydłużono tylną linię błotników oraz zamontowano stelaż na brezentowy dach.

Z racji zmian, dość mocnej pokraczności oraz równocześnie ładnego brzydactwa tenże pojazd jest uważany za najlepsze wcielenie wehikułu.

Co ciekawe, jeszcze kilkanaście lat temu filmowy egzemplarz istniał (w serialu były dwa, drugi miał utonąć, ale go wyłowiono), jednak nastąpił pożar instalacji elektrycznej i spalił się. Czy go odbudowano – Internet milczy na ten temat.

Tyle z dobrych i mimo wszystko przyjemnych dla oka czółen na czterech kołach. Czas na abominacje.

3.Polski Fiat 126p Lekki Pojazd Transportowy (LPT) – Pan Samochodzik i Niesamowity Dwór (1986) oraz Latające Machiny kontra Pan Samochodzik (1991)

ZEŻRĘ WASZE DUSZE

Jak mówiłem tak piszę – abominacja z dwóch dzieł nieżyjącego Janusza Kidawy, z główną rolą Piotra Krukowskiego. O tych tworach szkoda strzępić klawiatury – wystarczy że napiszę o LPT czy tam Bajtku, czy jak to się nazywało w ekranizacjach.

Skrótowo, LPT było prototypem 6-kołowego pływającego malacza opracowanego dla wojska w celu zabierania rannych z pola bitwy i ogólnie transportowego.

niby wóz wojskowy, ale niepoważny z wyglądu / Wikipedia

Wóz słabo sprawdził się w testach, więc temat zamknięto – do czasu aż filmowcy nie wpadli na „genialny” pomysł użycia amfibii w roli Ferrari.

Wygląd pojazdu wynikał z listów dzieci – przed stworzeniem obrazu w jednym z czasopism rozpisano konkurs na wygląd pojazdu Pana Samochodzika. A że dzieci to dzieci – pomijam fakt że Samochodzik to była bardziej seria młodzieżowa XD – to wymyśliły cuda-wianki na czele z sześcioma kołami, oczami i zębami z przodu, gadającym komputerem, kominem czy kurde płetwami i otwartym parasolem (ale nie w dupie osoby co to zrobiła)… No cóż.

wybaczcie za jakość ale na większą te dziwo nie zasługuje

O ile LPT nie grzeszyło urodą, tak filmowy wóz nie tyle co nie grzeszył co mógł straszyć albo budzić uśmiech politowania. Dodam, że pojazd ledwie rozpędzał się do 65 kilometrów na godzinę, a potem schładzano silnik, bo 23-konny motor niezbyt dawał radę i się grzał bo nie miał powietrza. Na wodzie był podobnie ślamazarny – żeby sprawić pozory że jest dynamiczny, to przyspieszano film w procesie montażu. A, no i skakał po wertepach, więc dociążano go dodatkowo – raz zapomniano wyjąć trylinek czy co tam władowali przed sceną wjazdu do wody, więc prawie by utonął. Jaka kurwa szkoda. XD

Przy drugiej ekranizacji trochę „unormowano” wygląd – o ile usunięcie parasola, płetw, radaru zmianę foteli oraz dodanie anteny satelitarnej można tak nazwać. XD A nie przepraszam, dodali mu w pewnym momencie paralotnię, żeby KURWA LATAŁ – gratuluję towaru scenarzyście.

słabo widać, ale koleś lata z siekierą i z pończochą na głowie – FILM FAMILIJNY KURWA!

Krótko mówiąc, okropny i straszny – pojazd w filmowej roli też ( ͡° ͜ʖ ͡°). Tyle dobrego, że filmowy egzemplarz przetrwał i uwaga – przywrócono do stanu SPRZED FILMU. Nieironicznie, z całego serca dziękuję za to właścicielowi, przynajmniej można oglądać jeden z wielu prototypów malucha, a nie potworka z krainy koszmarów sennych.

4.(nazwa własna inspirowana pojazdem z komiksów o Tytusie)Wannolot czyli najt rajder w domu – Pan Samochodzik i Praskie Tajemnice (1988)

Kolejny film, tym razem autorstwa Kazimierza Tarnasa, z rolą nieżyjącego Marka Wysockiego. Film był koprodukcją polską i czechosłowacką (trochę jak Pat i Mat z lektorem IVONĄ na Youtube), w tym i wygląd wozu.

CZÓŁNO NA CZTERECH KOŁACH Z NAMIOTEM NA NIM I ZADARTYM ZADEM – nie powiedzieli twórcy produkcji

No właśnie, na bazie czego to powstało? Cóż, w Internecie znalazłem dość mało na ten temat – przebąkiwano o starej Skodzie (742, 100 czy 1000MB – nie wiem) jako bazę na dawcę podwozia czy silnika. Z kolei zegary na desce rozdzielczej to z kolei Łada, dokładniej model 2107.

synu, mamy Knight Ridera w domu

Co do wyglądu. Jak tak popatrzeć to wygląda dwojako – jak prototyp pojazdu z lat 80. albo dziwna wariacja na temat KITTa z Knight Ridera, z przewagą tego drugiego. Niebezpodstawnie – wóz sam jeździ, wydaje dziwne odgłosy przy jeździe, gada z kierowcą przez zegarek, strzela z lasera (XDDD) czy zmienia się w UFO… No cóż, jaki kraj taki David Hasselhoff i Nieustraszony.

Z jednej strony wóz nie jest najgorszy, tylko no kurde – średnio pasuje do całej serii; sprawia wrażenie pojazdu z innego uniwersum, trochę tak jakby w serii gier Grand Theft Auto dać latające motory i samochody a nie czekaj…

Nie jest zły, ale i też nie jest dobry – po prostu nie pasuje.

NO I NA KONIEC…

5.Ursus Fiat C125p – Pan Samochodzik i Templariusze (2023)

to nie jest akurat ten wóz, ale nie chcę żebyście dostali szoku

Jakoś w listopadzie puścili ten twór w ogólnodostępnej telewizji, więc stwierdziłem że chromolę i zobaczę sam żeby wyrobić opinię i podeprzeć się tym że film widziałem a nie oceniam po chujowym zwiastunie – ostatecznie uważam, że te 2 godziny mogłem spędzić na patrzeniu w sufit albo wymyślaniu epitetów na włoskie i francuskie auta.

teraz jesteście gotowi / Netflix

Dobra, ale miałem tu o pojeździe pisać, a nie recenzować kinematograficzną porażkę. Nie znalazłem informacji o dawcy podwozia do tego czegoś, za to karoseria jest do rozpoznania na pierwszy rzut oka – użyto nadwozia z Polskiego Fiata/FSO 125p, z tym iż detale jak kierownica, boczne kierunkowskazy, zderzak z kłami czy chromowana atrapa sugerują wczesny rocznik.

fragment wnętrza, kadr niestety z dziadowskiego zwiastunu Netflixa

Pojazd „przyozdobiono” kilkoma detalami jak chociażby kołem zapasowym zamontowanym z tyłu, doczepionymi łopatami (bardzo praktyczne w czasach PRL, na pewno nikt nie podwędzi), zwojem liny przy przednim zderzaku czy skrzynką narzędziową z motocykla na błotniku.

tyle części zamiennych się marnuje że niejeden właściciel wczesnego 125p dłoń by uciął za nie

Nie zdziwiłbym się że jednak buda była z policencyjnego ścierwa FSO 125p, tylko przyozdobiono detalami z wczesnego egzemplarza – ale bym się nie zdziwił ze serio pocięli jakiegoś wczesnego na potrzeby tej abominacji. Przednią maskę wieńczyła… wkomponowana maska z Ursusa, C-330 albo C-360 jak pamiętam. Red. Toster napisał że to maska z C-330, ona miała charakterystyczną klapkę na górze. Z kolei dach wozu wyposażono w bagażnik dachowy oraz dodatkowe oświetlenie.

W ramach uatrakcyjnienia pojazd otrzymał kilka gadżetów rodem z filmów o Bondzie (wyrzutnia flar była na pewno pokazana), z których największym kuriozum była kuchenka turystyczna schowana w masce wozu…

No i w ramach puszczania oczka, które tutaj wyszło bardziej jak trzaśnięcie klapą od sedesu, to obok tej abominacji stał Schwimmwagen – a sama abominacja miała te same numery co wóz Samochodzika z serialu z ’71 roku.

Krótko mówiąc – wehikuł rodem z Bonda z dziwnymi gadżetami i gwałtem na Rozumie i Godności Człowieka.

w ramach rekompensaty wrzucam prawdziwe Ferrari 410 Superamerica – czyli wóz na którym bazował wehikuł z książek

No i to tyle w kwestii wehikułów Tomasza NN, znaczy Pana Samochodzika, z ekranizacji. Wybaczcie ale po przypomnieniu ostatniego wysrywu muszę obejrzeć coś dobrego.

Dokończę Trylogię Dolarową Sergia Leone, a co! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *